W drzwiach stanął MyLovingFather, zadumał się lekko, podrapał w brodę. „ Zobacz córko jakie fajne mamy życie. Dookoła huragany, trzęsienia ziemi, tragedie rodzinne, awantury i latające talerze, a u nas? Cicho, ciepło, jasno. Dobrze nam się tu żyje”.
Popatrzyłam na ojca swojego rodzonego jakoś tak dziwnie rozczulona i odpowiedziałam sobie w duchu, że ma racje.
Ale przyznaj, że w sumie żyje się cudnie.
Przyznaję.
Myśl lub uczucie to tylko przejawy funkcjonowania umysłu, a nie ostateczna rzeczywistość - zatem to, że nie czuję absolutnie żadnej cudowności, a wręcz przeciwnie, wcale nie znaczy, że nie wiem o jej istnieniu, po prostu chwilowo się nie adaptuję.
Zima idzie!
Jeszcze nic nie skrzypi pod butami, samochód zapala bez problemu, policzki nie szczypią, rękawice narciarski jeszcze ciągle głęboko zagrzebane pod lekkimi, błyszczącymi szaliczkami ale powietrze od dziś pachnie zupełnie inaczej.
Dopiero przed chwilą, dosłownie mgnienie oka temu nauczyłam się cieszyć nadchodząca zimą, a teraz muszę natychmiast zapomnieć.
Za szybko to wszystko, czas ucieka przez palce.
Napisałam wniosek urlopowy.
Nie wiem czy zrealizuję ale perspektywa nieoglądania jednej twarzy przez kilkanaście dni jest argumentem koronnym i budzącym we mnie coś na kształt wielkiej ulgi.
Wszelkie ulgi są bardzo mile widziane.
Over.
10 komentarze:
and more...
..be inspired http://www.youtube.com/watch?v=3lcJlTQgdoc&feature=related
Cudne życie jest mocno podejrzane.
'Myśl lub uczucie to tylko przejawy funkcjonowania umysłu, a nie ostateczna rzeczywistość' . Budzy kiedyś powiedział, że 'artyści próbują otworzyć drzwi... tymczasem drzwi otwierają się same.' Drzwi studni też.
Warto zaryzykować i uwierzyć. Ten akt nie jest uczuciem, jest decyzją. Warto uwierzyć,że Duch już wybrał i chce, nawet bardzo chce... Tu nie chodzi o 'cudne życie', ale o rzeczywistość i prawdę, o to że jak to leci w jednej piosence A. : On jest tu. On już jest w studni, a podjął taką decyzję zanim studnię wykopali LovingParents ;)
mikitwist.blox.pl
@G! Ty żyjesz! ;)
@Miki - uprasza się o zaprzestanie ewangelizacji. Ja to wszystko znam na pamięć i nie potrzebuję.
a dupa tam… cudne życie jest możliwe i zależy w 100% od nas. Sam Wielki Bozio to pośrednio potwierdza dając nam największy z darów - wolną wolę, która możemy miedzy innymi wykorzystać do tego by podjąć wybór czy żyć czy marudzić. Kto nie korzysta ten trąba!
Ja wybieram żyć. A jakże żyje! Żyje szybko z nadzieją że nie umrę za młodo :) ...tyle jest do przeżycia... to ciao..lece żyć ! hahaha
Mikitwist pod różnymi osobami (boskimi) nie zaprzestaje głoszenia dobrej nowiny, nawracania, katechizacji, gdyż - jak wiadomo błądzimy my i sami nie wiemy czego nam trzeba - zaś on wie. Pozdrawiam areligijnie.
oj tam, chęć pomocy szytna wszak :) Tym bardziej że jedno jest pewne...błądzimy wszyscy, błądzimy, oj błądzimy...ale ile zabawy jest w szukaniu!
pozdro Wewnętrzny i wszystkie Wy Zbłąkane Owieczki!
Caerme, mój ojciec też to samo gada, ale on zaczyna tak - żyjemy w najlepszym miejscu...
A Klimuszko to nawet twierdził, żeby się z Polski nie ruszać, że tu będzie najlepiej i nawet pomarańcze będą rosły, co mnie osobiście bardzo interesuje ;)
@Caerme - nie wiem, czy zawsze żyje się cudnie, czasem mam wątpliwości, ale przede wszystkim w ogóle się żyje, a to już całkiem nieźle, nawet jeżeli czasem się obrywa po głowie ;)
@Bohater - generalnie uważam tak samo, mimo różnych planów wyjazdowych, częściowo odwołanych. Tu jest mimo wszystko dobrze :)
@Miki - dałbyś spokój, każdy się sam zewangelizuje, jeśli będzie miał na to ochotę.
Kościołów jak mrówków, internety też pełne tego, księgarnie, turnusy u Dominikanów rekolekcyjno-kontemplacyjne. Jeżeli ktoś zapragnie drogę znajdzie. Ja w obu moich osobach (boskich) nie pragnę.
@Wewnętrzny - bardzo lubię, gdy ktoś lepiej wie ode mnie. Bardzo. Mam ochotę wtedy złapać za szyjkę, mocno, paluszkami, z uciskiem na tchawicę.
@Bohaterko pomarańcze? Srsl? będziemy mieć drugą Hiszpanię ? Can't wait! ;)
@Kocie.pikowany :D Żyje się cudnie! Zamierzam to sobie podstępnie wmówić ;)
A co, nie zauważyłaś, że zimy nie ma? Pomarańcze coraz bliżej ;DDD
Mamy piękny kraj, różnorodny, i góry i morze, mamy wszystkie cztery pory roku i choć jestem pierwsza do życia na południu w wiecznym ciepełku, to jednak doceniam to, co jest. I faktycznie żyjemy z dala od wszystkich katastrotwórczych sił!
Prześlij komentarz