Czasami warto milczeć.
Czasami warto spędzić sobotni wieczór, opatulona w miękki koc, z dala od świata, z wyłączonym telefonem, słuchawkami na uszach i zieloną herbatą. Posłuchać instynktów, być leniwą, zapaść się w sobie.
Nie zawsze trzeba biec na koniec miasta z butelką w ręku odmrażając policzki i palce.
Wypić jednego drinka mniej, nie poruszać tematów, nie grzebać, nie układać analogii, nie zachęcać, nie zniechęcać.
Bo potem można się rano obudzić w innej rzeczywistości, z bolącym umysłem i resztą wnętrzności, niesmakiem w ustach i błędnym wzrokiem. Zastanawiać się czy to co zostało powiedziane to naprawdę czy wynik nietrzeźwości. Zapomnieć, zbagatelizować, udawać, że nieważne?
I nie ma znaczenia, że wszystko z dobrego serca ewentualnie przez przypadek, niechcący.
Ostatni papieros o czwartej nad ranem.
Bardzo, bardzo zimno. Bardzo, bardzo ciemno. O jedną rozmowę za daleko, o jeden telefon za dużo.
Psy staja na trzech łapach. Mimo że przystosowane genetycznie do warunków arktycznych, im też zimno w stopy.
Wszystko ma swoje wady, zalety.
Oraz szlag trafił moje autko.
New 30 Day Song Challenge
18. Favourite song with a number in the title - Niemożliwe, że do tej pory nie było tu jeszcze Kazimierza.
5 komentarze:
Hiphopowa podroz do przeszlosci...
Życzę mu, temu autkowi, szybkiego powrotu do zdrowia ;)
Przyszłości G! PRZYSZŁOŚCI ;) Na dzień dzisiejszy, rzecz jasna ;)
@Kocie autko dziękuje uprzejmnie ;)
Wszystko ma swój czas, kocyki także ;)
Nooo tylko trzeba umieć wyczuć ten ODPOWIEDNI czas i nie wytykać nosa ;)
Prześlij komentarz